sobota, 24 listopada 2012

Gościnnie Janusz Kukła


Dotychczas zdjęcia z ostatniej sesji 20 listopada przysłali:
  1. Bogumiła Frąk-Srokosz
  2. Anna Kuczała
  3. Adam Machowicz
  4. Ewa Polańska-Stola
  5. Krzysiek Napieraj
  6. Marysia Janas
  7. Iwona Kaczmarek
Gościnnie brał udział w zajęciach fotograf z www.glogow.info.pl - Janusz Kukła.

Przysłał sporo swoich zdjęć. Wybrałem znakomitą większość, pokazującą indywidualny sposób traktowania tematu, niekonwencjonalne kadrowanie oraz reprezentującą różne sposoby obróbki w programie graficznym. Traktujmy to jako poszerzenie wiedzy, ponieważ na zajęciach skupiamy się na wykonaniu jak najbardziej poprawnych zdjęć. Dopiero potem można bawić się w grafikę. Choć przyznam,  że niektórzy w ten sposób zastępują braki warsztatowe "polepszając" zdjęcia. Nie polecam jednak takiej kolejności, zdobywania umiejętności. Na dłuższą metę opóźnia to proces doskonalenia warsztatu fotografa.
Żeby osiągnąć taką gamę różnorodnych zdjęć trzeba nauczyć się robić super poprawne foty a potem świadomie rozwijać swój warsztat.
A teraz do przełknięcia spora porcja materiału Janusza:




































środa, 21 listopada 2012

Parapetówki nie będzie:)

Witam w nowej odsłonie bloga.
Tak, tak - jesteście na aktualnym adresie.
Prawda, że nie bolało?
Z przyjemnością informuję, że znowu mogę zamieszczać zdjęcia.
Na koncie fotomok12 już niestety nie było miejsca.

Przy okazji możecie też zobaczyć prace  Bogusi i Ani oraz Admina, w zakładce "Galeria 2"


Fot. Ania Kuczała

wtorek, 20 listopada 2012

Dziewczyny inne niż...

Witam o nocnej porze.
2012-11-20 we wtorek było gorąco w pracowni warsztatów.
Kto nie był, niech żałuje.
Na początek tylko relacja zdjęciowa. 
Wprawdzie Jurek, który dokumentował sesję nie dosłał jeszcze swoich zdjęć, ale jak dojdą zobaczymy więcej. Na razie kilka moich fotek bez lampy, na żywo.


















Bugusia i Ania nadesłały już zdjęcia do galerii, ale ze względu na to, że niedługo muszę wstawać - idę spać a zdjęcia wrzucę jutro. Sorki:)

środa, 7 listopada 2012

Warsztaty 2012-11-06

Na tych warsztatach znowu mogliśmy dowiedzieć się o popełnianych błędach oraz walorach swoich zdjęć. Mistrz Jurek P. zajął się formą papierową czyli przyniesionymi odbitkami a potem Basia P. wyświetliła na ekranie monitora pozostałe prace. 
W trakcie przeglądania dokonywana była ocena zdjęć, omawiane pozytywne i mniej wartościowe ich cechy.  Wymienię tylko skrótowo, co było brane pod uwagę przy ocenie zdjęcia: kadrowanie, ekspozycja, ustawienie ostrości i najważniejsza, choć nie mierzalna cecha - ten dziwny, nieuchwytny urok dobrej fotografii.
Oczywiście nie będę pisał o tym co jest dobre a co nie. Sztuki nie da się znormalizować. Można jej się uczyć właśnie przez oglądanie, słuchanie wskazówek i tworzenie, tworzenie...
i tak w kolo. 
Jedyne co da się powiedzieć ogólnie to to, że efekt powinien być osiągnięty za pomocą aparatu, dobierając odpowiednie ustawienia a nie poprawiając i upiększając w programie graficznym.
Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

Fot. Barbara Popiel

 Następne warsztaty
2012-11-20 godz. 18:00
Sesja fotograficzna
"Dziewczyny inne niż wszystkie"

Ważne aby znaleźć czas przed sesją na nauczenie się ustawiania balansu bieli na swoim aparacie.
Własny aparat oczywiście każdy zna. Teraz nadszedł czas aby zapoznać się z jego instrukcją. Śmiało znajdźcie rozdziały o balansie bieli i popróbujcie robić zdjęcia na wszystkich dostępnych ustawieniach.
Jeżeli chcecie zapanować nad tym parametrem, to poświęćcie codziennie 15 - 30 min na ćwiczenie. Spróbujcie przy konkretnym oświetleniu np. żarówek, świetlówek, lampki nocnej w jednym miejscu danego dnia uzyskać jak najlepsze zdjęcia tzn. biel ma być biała a kolor skóry naturalny.
Pamiętajcie, że aby uzyskać najlepszą głębię barw należy ustawić jak najmniejszą czułość [ISO].
Najczęściej używamy automatycznego doboru balansu bieli.
Jeżeli jednak nie daje on zadowalających rezultatów, to korzystamy z wyboru opcji: światło żarowe (czyli od zwykłej żarówki), światło jarzeniowe (są  różne wybory - należy eksperymentować), słoneczne, błyskowe itp.
Należy dobrać jak najlepszą opcję i jeżeli istnieje taka możliwość, to dokonać jeszcze dokładnej korekty.
Niektóre lustrzanki posiadają jeszcze dobór temperatury barwowej. Zmieniając temperaturę uzyskujemy obrazy o różnej dominującej barwie - od niebieskiej do czerwonej. Znowu szukamy takiego ustawienia, które najwierniej oddaje naturalne barwy.

Życzę udanego eksperymentowania i sukcesów w osiąganiu poprawnego balansu bieli.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Figurki miniaturki Anny K oraz...

Witam,
 jak zwykle jako druga, zdjęcia przysłała Anna Kuczała.

POZZ (Plener Otwarty Zdjęć Zaduszkowych) zrobił następny krok i wyłonił kolejną osobę z duszą. 
Mówią, że diabeł tkwi w szczegółach a Ania pokazuje że wcale nie, tutaj tkwi co najmniej anioł.







... oraz mam nadzieję, że nie popsuję doznań estetycznych zamieszczając swoje zdjęcia.
Na odmianę dotyczą wrażeń ogólnych i są owocem raczej nocnych wędrówek po cmentarzu.













niedziela, 4 listopada 2012

Zaduszkowe refleksje Ewy P-S

Witajcie po świętach zadumą przepełnionych.
"Memento mori" towarzyszyło mi w wędrówkach alejkami cmentarza.
Powrót do korzeni w tych dniach jest naturalnym procesem pamięci przodków.
W wielu kulturach święto zmarłych ma charakter radosny, bo znaleźli się Oni w lepszym świecie.

Podobnie, również Ewa Polańska-Stola, spędziła ten czas  na rozważaniach i obserwacji. To wspaniale, że jest wśród nas, bo pokazuje jak można żyć fotografią. Znowu dzieli się swoimi wrażeniami utrwalonymi na zdjęciach i w słowach.

Przesłała nie tylko zdjęcia, ale oto co pisze Ewa:


"... a do tego nie moja refleksja na temat... - Motto:
"Śmierć przychodzi powoli i w milczeniu. Człowiek w dobrej rzekomo intencji, goniąc za doraźnymi efektami odchodzi samotny."

...a mnie, kiedy tak spacerowałam pośród nagrobków, kołatały się po głowie zupełnie inne myśli... widząc ten listopadowy przepych na nagrobkach, drogie!!! wiązanki, pomniki za - często - ogromne pieniądze, wymyślne znicze w ilościach takich, że mogłyby oświetlić całe miasteczko, pomyślałam: Czy za życia Ci zmarli darzeni byli takim samym szacunkiem jak po śmierci...? Czy dzieci choć raz kupiły rodzicom kwiaty - tak piękne jak stoją na nagrobkach? Czy choć raz bez okazji uściskały ich serdecznie i powiedziały, jak są dla nich ważni...? Czy to co dzieje się 1-go listopada to autentyczne spotkanie z bliskimi czy tylko chęć pokazania innym żyjącym naszej zamożności....???

...a oto efekt moich wędrówek po szlichtyngowskich cmentarzach:"

Cmentarni aniołowie

Oblicza pamięci

Odeszli w niepamięć

Przysypane

Tęsknota za...
Księga życia

Osamotnienie

W krzyżu zbawienie



Ewo - jak zwykle super zdjęcia.
Gratulujemy i zdjęć, i czujności:))))

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>
Czas rzeczywiście bardzo szybko mija i już we wtorek spotykamy się na warsztatach.

Nie zapomnijcie przynieść zdjęć z dwóch ostatnich plenerów:

  1. na Wzgórzach Dalkowskich
  2. POZZ *
*Więcej informacji w poprzednim poście :).