środa, 12 grudnia 2012

Pożegnanie z MOK-iem

18 grudnia po raz ostatni odbędą się warsztaty w pracowni MOK. Od stycznia czeka nas przeprowadzka do nowej siedziby w MayDay. Oczywiście spodziewamy się tam lepszych warunków, więcej przestrzeni i z czasem wyposażenia atelier.
Plany na najbliższe spotkanie zostały przedstawione już w poście "Spotkanie a Wojtkiem Kowalskim" z 8 grudnia, ale dla przypomnienia cytuję:
"Następne warsztaty odbędą się


18 grudnia 2012
o godz. 18:00

Prawdopodobnie zrealizowane będą dwa tematy techniczne:


  1. ustawianie balansu bieli
  2. robienie zdjęć fajerwerków"
Może też uda się odśpiewać kolędy:-)


Ponieważ po sesji "z dziewczynami..." w Małgosi rozbujał się zapał do fotografii, pobiegła na koncerty aby spróbować pokazać gorącą atmosferę sceny. Natychmiast przysłała zdjęcia, ale niestety trafiła też na przeprowadzkę, tym razem materiałów, na nowy adres bloga. Dlatego teraz, w chwili spokoju, zamieszczam zdjęcia Małgosi Świątek  z koncertu Lory Szafran:








Do zobaczenia
Adam M

niedziela, 9 grudnia 2012

Ewa szuka nadal

Witam, Ewa Polańska-Stola, niepokorna dusza znowu wyruszyła w poszukiwaniu zimowych klimatów.

"...ponieważ trudno było mi oprzeć się (pomimo przeziębienia)  urokom zimy i dzisiaj, więc wyruszyłam na  (tym razem samochodową) włóczęgę w stronę Siedliska... Oto co upolowałam po drodze i dosłownie przy drodze...


Pozdrawiam :-))))

Ewa"








Uwaga, nie tylko tutaj nowy wpis.
Do "Galerii 2" swoje zdjęcia z sesji "Dziewczyny inne niż..." dorzuciła Kasia Szeliga.
Po urokach zimy można odświeżyć ciepłe klimaty z ciekawej sesji, klikając w zakładkę "Galeria 2"

W poniedziałek 10 grudnia dołączyłem tam zdjęcia Sabiny Wilczyńskiej, pod szczęśliwą trzynastką.
Trochę ruszyło, powoli udaje się uzupełniać Galerię. Swoje prace przysłała też tajemnicza P. Po odtajnieniu nazwiska zostaną rtównież zamieszczone w Galerii 2 :-)

sobota, 8 grudnia 2012

Ewa zaprasza na zimowy spacer

...dzisiaj cudna szadź wokoło, a ja chora (miałam o świcie z Wojtkiem na łazęgę wyruszyć, a wieczorem mnie rozłożyło)...wytrzymałam w łóżku do południa, a później wskoczyłam w ciepłe ciuchy i po stwierdzeniu "a niech się dzieje co chce", wyruszyłam na prawdziwie zimowe "łowy"....oto kilka fotek z samotnej włóczęgi tuż za Głogowem...

Ewa Polańska-Stola













Dzisiaj to drugi wpis. Zobaczcie pod spodem "Spotkanie z Wojciechem Kowalskim"

Dołączyłem też do "Galerii 2" zdjęcia Tomasza Ostrowskiego, który ostatnio zrzucił zdjęcia na mojego lapka. Wiedział widocznie, że może nie znaleźć czasu na wysyłanie maili z załącznikami i dlatego są.

Spotkanie z Wojciechem Kowalskim

Witam,
Jurek przysłał zdjęcia z ostatnich warsztatów, więc dorzucam parę słów o tym co się działo. 
Jak widać atrakcją wieczoru był fotograf przyrody Wojtek Kowalski. Pokazał pejzaże wykonywane głownie o wschodzie i zachodzie słońca. Widać, że uwielbia "złote godziny", czerwone słońce tuż nad linią horyzontu, samotne drzewa, lub wieże kościoła na tle  olbrzymiego słońca lub księżyca. Niekiedy krajobraz wyglądał jak z Afryki, brakowało tylko wylegujących się pod drzewem stada lwów.
Opowiadał również o technice wykonywania tych zdjęć. 
Mnie zachwyciło, nie tylko dzięki pięknemu ujęciu,  ale przede wszystkim technice wykonania - zdjęcie drzewa na tle gwiazd, pokazujące obrót Ziemi. Ślady gwiazd zataczają kręgi wokół drzewa a w jego centrum prześwituje gwiazda północy.







Potem uczestnicy przedstawiali swoje zdjęcia z ostatniej sesji a Jurek je komentował pokazując walory, możliwości innego ujęcia czy kadrowania. Pokazano dużo ciekawych zdjęć a potem poszły w niepamięć. Nie przysłano ich mimo obietnic, więc ich nie zobaczymy.


Następne warsztaty odbędą się

18 grudnia 2012
o godz. 18:00

Prawdopodobnie zrealizowane będą dwa tematy techniczne:

  1. ustawianie balansu bieli
  2. robienie zdjęć fajerwerków
Do zobaczenia
Adam M.


czwartek, 6 grudnia 2012

Zapomnienie

Jak wielka jest rola lidera, można się przekonać śledząc chociażby oglądalność naszego bloga. Spadła od poniedziałku czterokrotnie. 107 -> 26. Nasza liderka zachorowała i wszystko się rozsypuje.
Brakuje nam jej entuzjazmu, który jest zaraźliwy i normalnie jest siłą napędową naszych działań.
Basiu, życzymy Ci skutecznego wyzdrowienia:)

Na ostatnich warsztatach wiele się wydarzyło, ale wszystko poszło w zapomnienie.

Jurek nie przysłał zdjęć  i nie mogę przedstawić relacji z tego spotkania. Kilka osób obiecało, że przyśle swoje wybrane zdjęcia z ostatniej sesji... A pokazało fantastyczne ujęcia, którymi warto się podzielić z innymi.
Niektóre osoby obiecały, że zamieszczą komentarze na blogu...

Jesień, a może zima?

Nic nie ma...
Cisza, niebyt,
zapomnienie.
Chwile uciekną
w nieistnienie.

Czy fotografia jest,

gdy jej nie ma?
Czy może zachwycać,
gdy jej nie widzimy?



poniedziałek, 3 grudnia 2012

Od świtu do świtu

Tak zatytułowany jest pokaz zdjęć Wojciecha Kowalskiego, który przedstawi swoje zdjęcia przyrody wykonywane o różnych porach dnia i roku.
Fot. Barbara Popiel: Wojciech Kowalski


Fot. Wojciech Kowalski

Piękne zdjęcia natury są nie zupełnie dziełem przypadku. Oczywiście szczęście dopisuje tym, którzy są na to przygotowani. Zdobycie perfekcyjnych umiejętności fotograficznych pomaga uchwycić zjawiska, które pojawią się nagle przed naszymi oczami. Kiedy warsztat nie jest doskonały, to nie możemy zarejestrować  ich w taki sposób, w jaki chcemy.
Na warsztat Wojtka składa się wiele lat zdobywania wiedzy, wiele lat obserwacji przyrody i łączenie jednego z drugim. Potrafi on spędzić wiele dni na obserwacji nie robiąc ani jednego zdjęcia. 
Znajdując ciekawy temat planuje: o jakiej porze roku,  jakiej porze dnia, przy jakiej pogodzie, przy jakim ustawieniu słońca lub księżyca osiągnie właściwy efekt na zdjęciu.
Przy okazji przydaje mu się znajomość cyklu rozwojowego roślin lub zwyczajów zwierząt.
Poznając Wojtka przekonałem się, że fotografia przyrody to trudna sztuka i prawie sposób życia. Nie można jeleniowi, czy dzikowi powiedzieć aby ustawił się w tym miejscu i przybrał taką postawę (!!!). Trzeba znać jego obyczaj, ustawić się w odpowiednim miejscu, aby go nie spłoszyć a jednocześnie mieć dobre ujęcie i czekać, czekać... na mrozie, w deszczu, czy słonecznej spiekocie.
A gdy przez to wszystko przebrniemy, to niekiedy uda się nam zrobić ciekawe zdjęcie.
No cóż, nie ma to jak ładna dziewczyna w studyjnym oświetleniu. Seria pstryknięć i na pewno efekt murowany:) !
Tak zapowiada się przynajmniej połowa warsztatów, które odbędą się zgodnie z harmonogramem, czyli
we wtorek, w Barbórkę
(naszej Basi imieniny!)
- dużo dzisiaj wykrzykników:)
04 grudnia 2012
o godz. 18:00, jak zwykle

Drugą część warsztatów poświęcimy analizie zdjęć z ostatniej sesji. mentorzy proszą o przyniesienie papierowych odbitek do omówienia i wybranych zdjęć do dokumentacji, na nośniku elektronicznym. A to małe przypomnienie o balansie bieli.

Przy okazji przekazuję prośbę od organizatorów o uregulowanie opłat (do grudnia ) w sekretariacie MOK. Zbliża się koniec roku i trzeba zamknąć sprawy finansowe.

Do zobaczenia jutro:)

środa, 28 listopada 2012

Przeprosiny

Udało mi się wreszcie zamieścić świetne zdjęcia Małgosi Świątek (w tym jedna grafika, ale uzasadniona, czyli nie jest to zwykłe poprawianie zdjęć w programie). 
Dodałem też zdjęcia, które przysłał Andrzej Potera.
Oba zbiory były ofiarą zawieruchy z blogiem. Wówczas nie mogłem ich zamieścić z przyczyn technicznych a potem wyparły je bieżące tematy. Nadrabiam teraz zaległości. 
Zdjęcia oczywiście w zakładce "Galeria 2"

Grafika Małgosi  Świątek

Małgosia przysłała też materiał z dwóch koncertów - Lory Szafran i Leszka Możdżera. Zamieszczę go do końca tygodnia:)
Andrzej Potera natomiast, postanowił również zaprezentować się - można to zobaczyć w zakładce "Uczestnicy".